Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdrowa dieta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdrowa dieta. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 1 sierpnia 2016

Sezonowy koktajl z czarnych porzeczek

Czarna porzeczka przez wiele lat była całkowicie nieobecna w moim życiu. W USA był to ,,owoc zakazany" (w wielu stanach nadal obowiązuje zakaz uprawy czarnej porzeczki), co ma związek z chorobą, która przenoszona jest z krzewów porzeczek na drzewa iglaste.
Tak więc w Polsce nadrabiam zaległości w jedzeniu tychże owoców , bo lubię ich kwaskowaty smak i zdrowotne właściwości. Szklanka tych lekko cierpkich owoców o intensywnej barwie dostarcza 338% dziennego zapotrzebowania na witaminę C. Ponadto, zawarte w nich flawonoidy hamują rozwój toksycznych związków niebezpiecznych dla naszego organizmu. Substancje te wpływają na obniżenie poziomu cholesterolu we krwi, stabilizują ciśnienie tętnicze, wiążą metale ciężkie, co jest niezwykle cenną właściwością w dzisiejszych czasach.
W porzeczkach odnajdziemy rutynę, która wspomaga wchłanianie witaminy C, uszczelnia naczynia krwionośne, co jest pomocne w zapobieganiu powstawania szpetnych pajączków i żylaków. Z kolei występująca w nich kwercetyna działa oczyszczająco na drogi moczowe, więc zapobiega uciążliwym infekcją gnębiących wiele kobiet.  Zawarty w nich antocyjanom ma działanie antybakteryjne,  potrafi skutecznie rozprawić się z bakteriami E.coli, które powodują dokuczliwe problemy żołądkowe. 
Te liczne pozytywne właściwości czarnych porzeczek powinny nas zachęcić do wykorzystania w pełni krótkiego sezonu na te zwykłe- niezwykłe owoce. Może warto zrobić porzeczkowe zapasy, zamrozić nadmiar i ,,wspomagać" się nimi w jesienno-zimowe dni kiedy zaczną dopadać nas przeziębienia.
Latem warto robić porzeczkowe koktajle, które mogą zastąpić posiłek, bądź schłodzić nas w upalne dni.

  
Składniki:
  • 400 ml mleka sojowego
  • szklanka czarnych porzeczek
  • 2 banany (najlepiej mrożone)
  • łyżka płatków owsianych
  • łyżka mielonego siemienia lnianego
 
Wszystkie składniki umieszczamy w blenderze i miksujmy przez kilka minut.
  
Wartość odżywcza:

energia- 501 kcal
białko- 17,8 g
tłuszcz -11,7g
węglowodany- 86,8 g
błonnik- 9g

piątek, 27 listopada 2015

Domowe mleko kokosowe na dwa sposoby


Na wstępie chciałam podziękować za bardzo miłe komentarze odnośnie ostatniego posta. Mam nadziej, że zachęciłam choć parę osób do eksperymentów z mlekiem migdałowym i pozostałościami po jego robieniu. Mleko zniknęło zanim nadeszła data przydatności do spożycia, a makaroniki nie przetrwały nawet doby;) Myślę więc, że warto kupić trochę migdałów i zabrać się do dzieła.
Ja natomiast kombinuje jak urozmaicać nasze domowe smoothies przy pomocy mlek, które mogę zrobić używając składników znajdujących się pod ręką. Tym razem z pomocą przyszedł mi kokos, leżący w misce przykryty warstwą owoców łatwiejszych do zgryzienia;) Przyznam, że nie zawsze mam ochotę na ,,zabawę" z orzechem kokosowym, bo bywa ,,twardym przeciwnikiem". Choć odkąd mieszkam w domu jego rozbicie przestało być dla mnie najmniejszym problemem, gdyż całą ,,operację" wykonuję na na zewnątrz zużywając tłuczka do mięsa (który w moim domu od długiego czasu służy do znęcania się na roślinami, albo przybijania gwoździ;)). Dla osób, które posiadają sąsiadów i nie dysponują przyrządem do torturowania mięsa - polecam ten filmik. Żałuje, że nie wiedziałam o jego istnieniu, gdy orzechy kokosowe fruwały po moim mieszkaniu, a sąsiedzi podejrzewali kolejny remont. 
Dla tych, którzy nie lubią ostrych, bądź ciężkich przedmiotów rozwiązaniem będzie mleko z wiórków kokosowych. Zacznijmy jednak od ,,ambitnego" przepisu, który może też pomóc w rozładowaniu napięcia;)

Składniki:
  • orzech kokosowy
  • 3-4 szklanki wody
 
Sposób wykonania:
  1. Orzecha rozbijamy i za pomocą noża oddzielamy białą część od skorupki. 
  2. Po wyjęciu kokosowego miąższu odcinamy brązową skórkę i kroimy zawartość orzecha na drobne kawałki.
  3. Pokrojony miąższ umieszczamy w blenderze, zalewamy wodą i miksujemy przez kilka minut.
  4. Na garnku bądź misce umieszczamy sitko a w nim gazę. Zawartość blendera wylewamy na sitko i dociskamy pulpę za pomocą łyżki.
  5. Gotowe mleko przelewamy do butelki albo słoika. Przechowujemy w lodówce, wypijamy w przeciągu 3-4 dni.
  6. Wyciśniętą kokosową pulpę wykorzystujemy do owsianki, smoothies albo deseru. 
Przepis na witariańskie kuleczki z użyciem kokosowej pulpy -następnym razem. 


          Mleko kokosowe z wykorzystaniem wiórków

Składniki:
  • 2 szklanki wiórków kokosowych
  • 4 szklanki gorącej ale nie wrzącej wody
 
Sposób wykonania:
  1. Umieszczamy wiórki w blenderze i zalewamy wodą. Odstawiamy na kilka minut.
  2. Namoczone wiórki miksujemy przez 2-3 minuty.
  3. Przygotowujemy miskę, na niej umieszczamy sitko, a w nim gazę. Wylewamy zawartość blendera. Wiórki dokładnie wyciskamy.
  4. Mleko przelewamy do szczelnie zamykanego naczynia i przechowujemy w lodówce przez 3-4 dni.

sobota, 17 października 2015

Dyniowe ciasteczka

W mojej kuchni dyniowe szaleństwo trwa napędzane hojnością  sąsiadki. Pumpkin mania sprawia, że przebywam w kuchennym ,,laboratorium" dłużej niż przewiduje norma. Ale jak tu zachować zdrowy rozsądek, gdy po domu błąkają się te jesienne cuda we wszelkich możliwych kształtach i kolorach? Pozostaje zakazać rękawy, włączyć piekarnik i uruchomić wyobraźnię.
Dzisiaj ultrazdrowo- beztłuszczowo i bezglutenowo, ale ze smakiem. Dyniowe ciasteczka z kawałkami czekolady, które są świetnym dodatkiem do porannej kawy. Jak dla mnie to owsianka, która przybrała formę ciastka;)


Składniki:

  • 1/2 szklanki dyniowego puree
  • 2 łyżki syropu klonowego
  • 2 łyżki cukru (najlepiej brązowego)
  • łyżka mielonego siemienia lnianego zmieszanego z 3 łyżkami wody
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 1/4 łyżeczki przyprawy pumpkin spice (mieszanka cynamonu, imbiru, gałki muszkatołowej i goździków - z przewagą cynamonu)
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1 szklanka mąki owsianej (zmielonych płatków owsianych)
  • 1/3 tabliczki gorzkiej czekolady pociętej na drobne kawałki

Sposób wykonania:

  1. Puree z dyni, syrop klonowy, siemię lniane zmieszane z wodą oraz brązowy cukier umieścić w misce i wymieszać za pomocą ręcznego blendera.
  2. W osobnym naczyniu zmieszać mąkę owsianą z sodą oczyszczoną i przyprawami.
  3. Połączyć suche składniki z mokrymi, dodać czekoladę i wymieszać.
  4. Schłodzić w lodówce przez około 30 minut.
  5. Za pomocą łyżki albo gałkownicy do lodów układać ciasteczka na blasze wyłożonej papierem do pieczenia zachowując 5 cm odległości. 
  6. Piec przez 10-15 minut w 175°C.

 

czwartek, 8 października 2015

Wegańskie marchewkowe muffiny

Podczas jednego z deszczowych i zimnych weekendów spędzonych w łóżku w towarzystwie książki Davida Lebovitza ,,Moja kuchnia w Paryżu" nabrałam nieposkromionej ochoty na ciasto marchewkowe. Ten typowo amerykański przysmak nigdy nie był moim ulubieńcem, pomimo zawartego w nim warzywa wydawał mi się przesadnie kaloryczny i wręcz niezdrowy. Nie wspominając o gigantycznych kawałkach serwowanych w amerykańskich kawiarniach.  Kawa z niby niewinnym marchewkowym ciastem to gwarantowany ,,muffin top" w niedalekiej przyszłości;)
Choć Davida L. uwielbiam (pomimo, iż dawno temu porzucił wegetarianizm) jego, zawierającemu 5 jajek, prawie 2 szklanki oleju, 450 g serka śmietankowego,  450 g serka mascapone i ponad 3 szklanki cukru, marchewkowemu ciastu mówię stanowcze -nie, no, non. Może jego francuscy znajomi uwierzą w  zdrowotne walory tego deseru, ale nie ja.  Z przyjemnością o nim przeczytam i na tym koniec. Od czego mam kradnący mój cenny czas internet? Między innymi od poszukiwania zadowalającego mnie przepisu na wegańskie ciasto marchewkowe, które z racji braku  wyczucia proporcji przerodziło się w niewielkie ciasto z bonusowymi muffinami. Tak to bywa kiedy przelewając masę do formy uświadamiasz sobie, że w przepisie wymiar brytfanki został podany w calach.
Tak czy inaczej jedno i drugie zniknęło w przeciągu 24 godzin od wyjęcia z piekarnika. Jak zwykle nikt nie zwrócił uwagi na brak jajek i tym podobnych składników, a ci którzy zapragnęli poznać skład stwierdzili, że sałatka warzywno owocowa- została zaliczona;) 






Składniki:

  • 2 i 1/4 szklanki mąki
  • 3 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 3 łyżeczki cynamonu
  • 1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej
  • 1 łyżeczka soli
  • 1/2 szklanki drobno startych jabłek (około 2 niewielkich jabłek)
  • 1 szklanka mleka roślinnego
  • 2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
  • 1 szklanka cukru trzcinowego
  • 1/2 szklanki płynnego oleju kokosowego albo innego oleju o neutralnym smaku
  • 2 szklanki drobno startych marchewek (około 3 średnich marchwi)
 Kokosowy ,,lukier":
  • stała część mleka kokosowego z jednej puszki
  • 2 łyżki cukru pudru

Sposób wykonania:

  1. W dużej misce umieszczamy mąkę, proszek do pieczenia, sodę,cynamon, gałkę muszkatołową i sól.
  2. W oddzielnym naczyniu łączymy tarte jabłka, mleko roślinne, wanilię, cukier oraz olej.
  3. Suche składniki wsypujemy do mokrych i dokładnie mieszamy.
  4. Dodajemy tartą marchew i ponownie mieszamy.
  5. Masę przekładamy do foremek na muffiny wyłożonych papierem.
  6. Pieczemy około 30 minut w temperaturze 175 °C.
,,Lukier":
  1. Wyjmujemy z puszki stałą część mleka kokosowego (schłodzonego wcześniej w lodówce przez noc).
  2. Kokosową śmietankę umieszczamy w misce, dodajemy 2 łyżki cukru pudru i za pomocą ręcznego miksera ubijamy przez kilka minut.
  3. Nakładamy na ostudzone muffiny.



Chcesz ebooka na temat diety wegańskiej KLIKNIJ TUTAJ.


Odwiedź moją nową stronę www.dietetycznarownowaga.com
 

Konsultacje dietetyczne:
  • stacjonarne                   
  • mobilne
  • on-line 
 Jadłospisy 7 i 14-dniowe

Porady

Przepisy



wtorek, 29 września 2015

Rozgrzewające wegańskie mleko chai



Wciąż zapominam, że wrzesień w Polsce bywa chimeryczny i wybiegam z domu w niewłaściwym ubraniu. Ze zdziwieniem przekonuję się, że temperatura potrafi wymusić na mnie włączenie ogrzewania w miesiącu, który przecież w dużej mierze zalicza się do lata. Może październik potwierdzi teorię 45 wiceprezydenta USA :/
No cóż, pożegnałam antydepresyjne lato, naturalną witaminę D i nieposkromiony apetyt na lodowate smoothies. Nadeszła jesień, pora która oczarowuje kolorami i usprawiedliwia moje zbyt częste wizyty w Starbucks (bo przecież muszę maksymalnie wykorzystać porę na pumpkin spice), ale potrafi też pokazać swoje odmienne oblicze przypominające o tym, że jest ona preludium do znienawidzonej przeze mnie zimy.
Ta nieobliczalna wrześniowa pogoda, która sprawia, że o poranku umieram z zimna, a w południe zrzucam kolejne warstwy ubrania tylko po to, by z nadejściem zmroku ponownie je na siebie włożyć, zainspirowała mnie do zrobienia rozgrzewającego wegańskiego mleka chai, które z pozytywnym rezultatem można wykorzystać do przyrządzenia smoothie gdy słońce zaszczyci nas swoją obecnością. 


Składniki:

  • litr niesłodzonego mleka roślinnego
  • 5-7 daktyli (najlepiej świeżych) 
  • łyżeczka cynamonu
  • 1/2 łyżeczki kardamonu
  • 1/2 łyżeczki goździków
  • 1/2 łyżeczki imbiru
  • łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • szczypta soli morskiej
 Wszystkie składniki blendujemy. Przed podaniem podgrzewamy.




Chai smoothie:
  • szklanka mleka chai
  • mrożony banan
  • łyżeczka siemienia lnianego
 Wszystkie składniki blendujemy przez kilka minut.



środa, 23 września 2015

Smoothie na pożegnanie lata


Wygląda na to, że nadszedł czas pożegnać lato. Kalendarz nakazuje powitać jesień, ale nie tylko on. Temperatura za oknem powoli oznajmia koniec sezonu na szorty i sandały. Z zazdrością patrzę na łaskawą pogodę za oceanem. W moim dawnym domu nadal dużo ciepła i słońca, ale ten błogostan zakończy zapewne gwałtowna zima, która potrwa do...maja...a taki stan rzeczy już mnie nie cieszy. Czasem ta tęsknota za ludźmi i miejscami, które pozostały daleko, bywa wyczerpująca. Jest niczym wampir, który pochłania moją energię i pozostawia mnie bezsilną i przygnębioną. Choć zdarzają się chwile, że dociera do mnie jak bardzo selektywna bywa moja pamięć. Czasem wydaje mi się, iż pozostawiłam w swojej głowie jedynie pozytywne chwile, a wszystko co mnie drażniło i bolało wyparłam ze świadomości. 
Jakiś czas temu w jednym z kobiecych czasopism natknęłam się na artykuł dotyczący emigrantów, którzy wrócili do Polski. Po raz pierwszy od bardzo długiego czasu poczułam, że nie jestem osamotniona ze swoimi rozdwojonymi myślami, że gdzieś tam są ludzie, którzy odczuwają podobną frustrację. Wreszcie zrozumiałam, że jeszcze długo, albo już na zawsze będę trochę ,,z innej bajki"...może byłam z niej zawsze. Wyżej wymienione pismo dla kobiet, z redaktorem naczelnym pod postacią mężczyzny, zamieściło link do strony, która pomaga odnaleźć się  zagubionym jednostkom w dżungli ojczystego kraju. Jednakże strona ta, z nieznanych mi powodów, przestała funkcjonować. Pozostałam więc ze swoimi rozterkami sama. 
W dużej mierze staram się zachować większość przemyśleń dla  siebie, bo zdaję sobie sprawę, że znalezienie zrozumienia graniczy niemal z cudem. Szukam go raczej w książkach albo podcastach Richa Rolla, którego szczere rozmowy z ciekawymi ludźmi zawsze podnoszą mnie na duchu. Wczorajsze dziesięć kilometrów pokonałam słuchając wyznań cierpiącego na depresję młodego komika. Jego spojrzenie na nasze czasy i współczesne społeczeństwo skłania do przemyśleń. Według Kevina Breel'a szczerość, bycie sobą bywają dla nas kłopotliwe, wstydzimy dzielić się z innymi swoimi gorszymi chwilami, porażkami. Wciąż edytujemy swoje życie. Coś mi się wydaje, że jego książka ,,Boy meets depression" będzie kolejną lekturą na jesienne wieczory. A na jesienne poranki poprawiające nastrój smoothie. Żywe kolory, moc witamin i kwasy omega 3   pomogą przetrwać do wiosny. 

Smoothie malinowo-bananowe:

  • mrożony banan 
  • 1/2-3/4 szklanki malin
  • szklanka mleka roślinnego
  • łyżka mielonego lnu albo nasion chia
 
Wszystkie składniki umieszczamy w blenderze i miksujemy przez kilka minut.

Egzotyczne smoothie ze szpinakiem 

  • mrożony banan
  • 1/2 mango albo 1/2 szklanki ananasa pokrojonego w kostkę
  • szklanka szpinaku baby
  • szklanka mleka roślinnego
  • łyżka mielonego lnu albo nasion chia

Wszystkie składniki umieszczamy w blenderze i miksujemy przez kilka minut.



środa, 16 września 2015

Smoothie z masłem orzechowym

Po upieczeniu rewelacyjnych blondies, które wszystkim szczerze polecam, pozostała mi reszta masła orzechowego. Minęło kilka dni, a w kolejnym słoiku widzę dno;) Niektóre przysmaki uruchomiają w moim domu reakcję lawinową. Tak też wygląda sprawa z masłem orzechowym, nagle pojawia się ono w owsiance, koktajlu, sosie do makaronu, poczułam nawet potrzebę zrobienia peanut butter cups, ale o nich może następnym razem. Dziś pora na smoothie, bo jeszcze przez chwilę rozpieszcza nas pogoda, co sprawia że chętnie sięgamy po zimne napoje. 
Jeśli lubisz zdrowe koktajle, ale twoi domownicy kręcą nosem widząc podejrzanie wyglądające zielone mikstury, zacznij od smoothies, które smakują niemal jak desery, może za jakiś czas uda ci się przemycić w nich trochę zieleniny. U mnie taka taktyka zadziałała, co więcej, czasem mam wrażenie, że stworzyłam zielonego potwora, który zaczyna odżywiać się lepiej niż ja.



Składniki:

  • szklanka mleka roślinnego
  • łyżka masła orzechowego
  • mrożony banan
  • 2 daktyle
  • łyżka mielonego lnu
  • wanilia
 
 Sposób wykonania:

Wszystkie składniki umieszczamy w blenderze i miksujemy przez kilka minut.

wtorek, 28 kwietnia 2015

Tropikalna gryczana granola


Moja zabawa z gryką trwa, po chlebie przyszedł czas na granolę. Kiedyś kasza gryczana kojarzyła mi się ze skromnym i nieco nudnym posiłkiem. Nigdy nie przyszło mi na myśl, żeby jeść ją na słodko. Dzięki weganizmowi odkrywam nowe horyzonty i ciekawe smaki. 
Przyznam, że mój smoothie bowl zyskał znakomite towarzystwo. Gryczana granola tak mi posmakowała, że mam już w planach kolejną, tym razem dekadencką czekoladową wersję.



Składniki:
  • szklanka niepalonej kaszy gryczanej
  • szklanka poppingu z amaratusa albo komosy ryżowej
  • 2 szklanki soku pomarańczowego albo ananasowego
  • 3 łyżki syropu klonowego albo innego słodu
  • 1/2 szklanki bakaliowej mieszanki tropikalnej
  • 1/4 szklanki chipsów bananowych
  • 1/4 szklanki płatków kokosowych

Sposób wykonania:
  1. Kaszę namaczamy w soku przez około 8 godzin.
  2. Po napęcznieniu odcedzamy i mieszamy z syropem klonowym albo innym słodem.
  3. Rozkładamy równomiernie na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.
  4. Zapiekamy przez 30-40 minut w temperaturze 170°C, w międzyczasie kilka razy mieszamy.
  5. Po wystudzeniu łączymy z poppingiem i bakaliami.

sobota, 18 kwietnia 2015

Chleb gryczany


Pieczenie chleba zaczyna być moim nowym uzależnieniem. Pozbywam się jednych nałogów ale na ich miejscu pojawiają się nowe. Mam nadzieję, że wyrabianie pieczywa i stanie nad piekarnikiem nie należą do groźnych przyzwyczajeń;) Szukanie, analizowanie przepisów, łączenie składników i czekanie na ciepły mączny wytwór stało się radosną czynnością, której chętnie poświęcam wolny czas. Zaczynam też coraz częściej szukać nietypowych receptur. 
Moją ostatnią ,,obsesją" jest gryka bo to niezwykle fascynująca roślina. Jest pozbawiona glutenu, który dla wielu bywa problemowym składnikiem. Zawiera unikalnej jakości białko i niezbędne nam aminokwasy, szczególnie lizynę i metioninę. Ponadto gryka jest ,,kopalnią" przeciwutleniaczy (rutyny, taniny i katechiny), witamin (zwłaszcza z grupy B) oraz minerałów (magnezu, fosforu, miedzi).
Chleb gryczany nie smakuje jak typowe pieczywo, nazwałabym go ,,intensywnym i ciężkim" ale dzięki temu zjadam kromkę i na tym kończę swoją konsumpcję. Moim zdaniem jest lepszy po kilkuminutowej ,,wizycie" w tosterze.




Składniki:
  • 3 i 1/2 szklanki mąki gryczanej (0,5kg)
  • 1 szklanka płatków owsianych
  • 3/4 szklanki ziaren słonecznika
  • 1/4 szklanki ziaren lnu
  • 1/4 szklanki ziaren sezamu
  • łyżeczka soli
  • 20g świeżych drożdży albo pół łyżeczki suchych
  • 2 łyżki cukru
  • 2 i 1/2 - 2 i 3/4 szklanki ciepłej ale nie gorącej wody

Sposób wykonania:
  1. Drożdże zalej 1/2 szklanki ciepłej wody, dodaj cukier i odstaw na kilka minut.
  2. Mąkę, płatki owsiane, ziarna oraz sól umieść w dużej misce.
  3. Do suchych składników dodaj drożdże. Dodawaj stopniowo wodę i mieszaj. Ciasto powinno być lepkie ale nie przesadnie mokre.
  4. Przykryj miskę ściereczką i odstaw na 6-8 godzin w ciepłe miejsce.
  5. Przełóż cisto do foremki wyłożonej papierem do pieczenia i wygładź je za pomocą łyżki. Natnij chleb w kilku miejscach nożem.
  6. Piecz w temperaturze 190 stopni przez około godzinę.
Odwiedź moją nową stronę www.dietetycznarownowaga.com
 

Konsultacje dietetyczne:
  • stacjonarne                   
  • mobilne
  • on-line 
 Jadłospisy 7 i 14-dniowe

Porady

Przepisy



czwartek, 12 marca 2015

Odmieniające życie chrupkie pieczywo



The life-changing loaf of bread nie odmienił diametralnie mojej egzystencji ale posmakował mi na tyle, że poczułam się zachęcona do spróbowania kolejnych podobnych przepisów. Zabrałam się za robienie bogatych w rozmaite ziarna krakersów, które ostatecznie, z winy mojego roztargnienia, stały się chrupkim pieczywem. Tak to bywa, gdy z góry zakładam, że wiem co jest w przepisie albo jestem przekonana, że zapamiętałam coś co przeczytałam w zeszłym tygodniu. Krakersy może powstaną kolejnym razem, wiem też, że z pełną świadomością powtórzę moją ,,pomyłkę" , choć będzie ona wówczas w wersji na słodko.


Składniki:

  • szklanka ziaren słonecznika
  • 1 3/4 szklanki płatków owsianych
  • 1/2 szklanki nasion siemienia lnianego
  • 2 łyżki zmielonego siemienia lnianego
  • 1/3 szklanki pestek dyni 
  • 1/4 szklanki sezamu
  • 2 łyżki nasion chia
  • 4 łyżki babki płesznik
  • łyżeczka soli morskiej
  • łyżka syropu klonowego albo innego słodu
  • 3 łyżki płynnego oleju kokosowego
  • 1 1/2 szklanki wody

Sposób wykonania:

Wszystkie suche składniki umieść w dużej misce, zamieszaj. Dodaj wodę, olej kokosowy i słód, dokładnie wszystko połącz. Odczekaj chwilę, a następnie podziel ciasto na pół. Do jednej części warto dodać ulubione przyprawy. Uformuj z ciasta dwie duże kule, umieść je pomiędzy dwoma arkuszami papieru do pieczenia i rozwałkuj na grubość około pół centymetra. Przenieś placki na blachę, zdejmij górną warstwę papieru i potnij na kwadraty bądź prostokąty. Zostaw ciasto na co najmniej dwie godziny. 
Chlebek piecz w temperaturze 175 stopni przez 20 minut, wyjmij z piekarnika i przewróć  na drugą stronę. Piecz przez kolejne 20-25 minut.
Przechowujemy w szczelnie zamkniętym pojemniku.


Na podstawie przepisu pochodzącego ze strony www.mynewroots.org

niedziela, 22 lutego 2015

Wegański deser lodowy


Z własnego doświadczenia wiem, że porzucenie mlecznych przysmaków jest w przejściu na weganizm najtrudniejsze. Nie chodzi jedynie o smak i przyzwyczajenie.
Mleko zawiera białko zwane kazeiną, które rozkłada się w organizmie i staje kazomorfiną. Kazomorfina należy do opiatów i sprawia, że czujemy się zrelaksowani i szczęśliwi. W świecie zwierząt służy ona do uspokojenia cielaka i pobudzenia jego apetytu. Dlaczego więc mielibyśmy rezygnować z tego błogiego uczucia, powstającego po spożyciu produktów mlecznych? Głównie dlatego, że generalnie człowiek nie toleruje zawartej w mleku laktozy. Jej akceptację przez nasz organizm zawdzięczamy mutacji genetycznej, która pozwalała nam przetrwać w ciężkich warunkach. Nie mówię, że życie w XXI wieku jest proste, ale nie oszukujmy się, w obecnych czasach porzucając mleko nie tylko przetrwamy ale i zrobimy swojemu organizmowi przysługę. 
Mitem jest to, że mleko zapobiega osteoporozie, nie tylko tego nie robi ale i przyczynia się do jej występowania. Mleko jest dla wielu z nas alergenem, powoduje nadwagę, problemy z cerą i napięcie przedmiesiączkowe. 
W moim przypadku najtrudniejsze było rozstanie z lodami. Nie tylko ich smakiem ale także ich ,,otępiającym'' dzianiem. Zjedzenie sporej porcji lodów po stresującym dniu, wieczorową porą działało niczym środek uspakajający. Niestety rano doświadczałam  mlecznego kaca, który objawiał się brakiem energii i ociężałością. 
Odwyk ułatwiły mi lody z mlek roślinnych  i joga. W kraju nad Wisłą niestety nadal ciężko o lody z soi, migdałów bądź mleka ryżowego czy kokosowego, ale myślę, że wszystko przed nami. Im więcej roślinożerców, tym bogatszy asortyment wegańskich produktów. Więc pozostaje nam rosnąć w zieloną siłę. A w międzyczasie róbmy roślinne lody w domu.

Owocowo-czekoladowy deser lodowy

Składniki:
  • szklanka mrożonych truskawek
  • zamrożony banan
  • szklanka słodzonego mleka roślinnego
  • łyżka kakao
  • łyżeczka ekstraktu waniliowego

 Sposób wykonania:

Mrożone truskawki wraz z połową szklanki mleka roślinnego i połową ekstraktu waniliowego umieszczamy w blenderze albo robocie kuchennym. Miksujemy do uzyskania gładkiej masy. ,,Lody" truskawkowe umieszczamy w na dnie miski a do blendera dodajemy pozostałe składniki. Warstwę czekoladową wykładamy na truskawkową i dekorujemy tartą czekoladą, wiórkami kokosowymi albo bakaliami.