Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dynia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dynia. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 8 października 2017

Tofurnik dyniowy



Mieszkając w Stanach notorycznie ignorowałam dynię (tak samo jak masło orzechowe;)). Może dlatego, że jedno i drugie leżało w każdym sklepie w masowych ilościach w niedorzecznie niskiej cenie. Czyli kompozycja czynników obniżająca moje zainteresowanie;) Moje pożądanie wzbudzał jedynie syrop pumpkin spice dostępny sezonowo w Starbucks. Może właśnie dlatego, że był osiągalny przez krótki okres czasu, co za oceanem bywa zjawiskiem niespotykanym. W krainie dobrobytu możesz mieć wszystko o każdej porze dnia i nocy 365 dni w roku i możesz to mieć natychmiast. Ten konsumpcjonizm i zwariowane tempo życia często mnie irytowały, choć po powrocie do kraju zaczęłam tęsknić za łatwością i szybkością z jaką można załatwić wiele spraw. Przez długie miesiące postrzegałam Polskę niczym żółwia  z niedoczynnością tarczycy i totalnym brakiem zdolności organizacyjnych. W tym ojczystym chaosie, w spowolnionym rytmie minęło parę lat. Dziwnych i trudnych lat, z których jak na razie nie potrafię wyciągną logicznych wniosków. Jeszcze nie umiem ich przeanalizować, wtłoczyć w tabelkę excela i zgrabnie podsumować. Może któregoś dnia obudzę się ,,oświecona" i zrozumiem czemu chciałam tu wrócić, co dała mi lekcja pt. ,,Powrót do Polski". A może też chwilowo czuję się na miejscu, w ,,kraju w promocji" (kto czytał Karpowicza ten wie o co chodzi;), bo dynia na każdym kroku, masło orzechowe w lepszym asortymencie i cenie, a Starbucks wyrasta na każdym rogu, więc amerykański dom zawitał w polskie progi.
Miało być o dyni a skończyło się na postemigracyjnych rozważaniach bez składu i ładu. Pora więc powrócić do pomarańczowego warzywa, które jest moim ulubionym dodatkiem do jesiennych ciast. Tym razem w połączeniu z tofu i kaszą jaglaną, czyli deser zaczyna przypominać pełnowartościowy posiłek;) heh




Na mojej nowej stronie znajdziesz kolejny przepis na zdrowe słodkości z dodatkiem dyni
https://dietetycznarownowaga.com/2017/10/10/super-zdrowe-batoniki-dyniowe/



Składniki:
  • 2 kostki tofu naturalnego (2x 180g)
  • 1 szklanka ugotowanej kaszy jaglanej
  • 1/4 szklanki syropu klonowego
  • 1/2 szklanki cukru trzcinowego
  • 1/2 szklanki puree z dyni
  • 2 i 1/2 łyżki skrobi ziemniaczanej
  • ziarna z 1 laski wanilii
  • skórka otarta z 1 pomarańczy
  • łyżeczka cynamonu
  • szklanka gęstego mleczka kokosowego z puszki
  • 1/3 szklanki soku z cytryn 


Sposób wykonania:

  1. Wszystkie składniki z wyjątkiem mleczka kokosowego i soku z cytryny umieścić w malakserze albo blenderze. Miksować do uzyskania gładkiej masy.
  2. Wlać mleczko oraz sok z cytryny i blendować przez kilka minut.
  3. Gotową masę wlać do niewielkiej tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia.
  4. Piekarnik rozgrzać do temperatury 180 stopni. Piec ciasto w tej temperaturze przez 15 minut, następnie zmniejszyć temperaturę do 120 stopni i piec przez kolejne 45 minut.
  5. Wyłączyć piekarnik i pozostawić w nim tofurnik jeszcze przez 15 minut.
  6. Ciasto zostawiamy w formie na około 3 godziny.
  7. Podajemy z polewą czekoladową albo musem truskawkowym.
 * oryginalny przepis pochodzi z bloga jadlonomia.com


odwiedź moją nową stronę
https://dietetycznarownowaga.com/


https://dietetycznarownowaga.com/



czwartek, 25 lutego 2016

Wegańskie biscotti


Ilość nieopublikowanych przepisów zaczyna się mnożyć i piętrzyć. Mój wewnętrzny ,,control freak" zaczyna się lekko denerwować, bo przepisy lubię mieć zarchiwizowane tak samo jak wszelkiego rodzaju rachunki i inne takie przykre oraz nudne sprawy związane z dorosłym życiem. Co prawda  spraw kuchennych nie zaliczam do powyższej kategorii, no chyba że są to kopytka, które potrafią doprowadzić mnie na skraj załamania nerwowego i wyrzucenia z siebie wiązanki bluzg, której nie powstydziłby się niejeden żul. Nigdy nie miałam serca i talentu do rodzimej kuchni, a próba wykonania tych banalnych dla reszty społeczeństwa klusek jedynie to potwierdziła. Zrobienie gołąbków bez wsparcia mojego męża uważam za niewykonalne, zresztą nawet z jego pomocą po tej całej aferze związanej z zawijaniem liści kapusty dostaję tygodniowego wstrętu do kuchni. Mistrzynią kapustno-ryżowego ,,origami" jest moja mama... i niech tak pozostanie. Według mojej rodzicielki gołąbki to prosta i szybka potrawa, no ale ona przetrwała żywność na kartki i pieluchy tetrowe, co chyba wiele tłumaczy. Jednak pomimo umiejętności walki z przeciwnościami losu... i liśćmi kapusty...pieczenie ciast i ciastek bez jajek i całej reszty odzwierzęcych składników jest dla mojej mamy trudną do pojęcia koncepcją. W tym przypadku to ja jestem tą, która nie widzi najmniejszego problemu. Co więcej, nieustannie szukam pretekstu żeby wytwarzać roślinne słodkości. Dlatego gdy nadszedł czas urodzin rodzicielki ochoczo zabrałam się pracy, która jest dla mnie czystą przyjemnością. Chociaż przymiotnik ,,czysta'' chyba nie całkiem tu pasuje;) Kolejny raz zostałam poproszona o upieczenie dyniowego ciasta. Wiem, że to mało urodzinowy wypiek, więc jedynie co mogłam zrobić, to postarać się go na tę okazję udekorować. Resztę dyniowego puree postanowiłam wykorzystać do stworzenia biscotti, które zrobiły prawdziwą furorę. Jeśli tak jak ja mrozicie dynię, czym prędzej biegnijcie ją rozmrozić. Naprawdę warto!

  
Składniki:

     
  • 1/2 szklanki rozpuszczonego oleju kokosowego
  • 3/4 szklanki cukru
  • 1/2 szklanki puree z dyni
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • 2 i 1/4 szklanki mąki
  • 1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 1 łyżka startej skórki pomarańczowej
  • garść uprażonych na patelni posiekanych migdałów

Sposób wykonania:

  1. Olej koksowy mieszamy z cukrem , dyniowym puree oraz ekstraktem waniliowym. 
  2. Dodajemy mąkę, proszek do pieczenia, sól oraz skórkę pomarańczową. Mieszamy do uzyskania jednolitej masy.
  3. Wsypujemy uprażone migdały i łączymy je z ciastem. Masę dzielimy na pół i formujemy z niej dwa niewielkie chlebki.
  4. Układamy je na blaszce wyłożonej pergaminem i pieczemy przez 25-30 minut w temperaturze 175 stopni.
  5. Upieczone chlebki studzimy przez 5 minut. Po tym czasie delikatnie kroimy je na około 2 cm kawałki. 
  6. Ponownie układamy na blaszce i pieczemy przez 20 minut. Po 10 minutach ciasteczka odwracamy na drugą stronę
  7. Przechowujemy w zamkniętym pojemniku.


czwartek, 3 grudnia 2015

Dyniowe muffiny z kruszonką

Wiem, wiem jest grudzień- powinnam zapomnieć o dyni i zabrać się za świąteczne, albo raczej przedświąteczne wypieki. Przyznam, że pierwsza partia  ciasteczek już za mną, ale że była to pierwsza próba kruchych ciastek upieczonych z dodatkiem oleju kokosowego zamiast margaryny, muszę ograną proporcję i sposób wykonania. Wypieki wyszły bez zarzutu, jednakże było sporo dosypywania składników, a ciasto z moich rąk ostatecznie przeszło w ostrza malaksera. W tym roku uruchomiłam również w mojej kuchni ,,produkcję" buraczanego proszku, który w piękny sposób barwi lukier bez dodatku chemii. Ale o tym innym razem.
Dzisiejszy post to moje pożegnanie z jesiennymi dekoracjami, które wylądowały w piekarniku. Dekorowanie domu w stylu eko ma same plusy, nie dość, że nie musisz niczego upychać w szafach, to jeszcze na koniec sezonu robisz z nich coś dobrego do jedzenia.
Po przejrzeniu domowych zapasów-padło ma dyniowe muffiny. Muffiny wręcz ubóstwiam i sama nie wiem czemu tak rzadko je robię. Może z obawy by nie stały się one moim permanentnym śniadaniem, bo potrafię popaść w prawdziwą muffinową obsesję, która wywołuje u mnie amnezję dotyczącą rozpoczynania dnia czymś zdrowszym. A wiadomo, że człowiek potrafi się oszukiwać szczególnie jeśli ma niewiele czasu o poranku. Wtedy przypomina sobie, że w słodkim śniadaniu jest przecież trochę owsianki, banana, dyni, mielonego lnu, migdałów. Czego chcieć więcej, nie dość że zdrowo, to jeszcze smacznie i szybko...o cukrze i tłuszczu przypomnimy sobie, kiedy ciężko nam dopiąć spodnie. Szczególnie gdy muffiny są tak dobre, że ciężko zakończyć ich konsumpcję na śniadaniu;)
W mojej minimalistycznej szafie nie ma miejsca na ciuchy w dwóch rozmiarach, więc w miarę możliwości staram się dzielić swoimi nieustającymi wypiekami z rodziną i znajomymi. Chociaż czasem spotkam się z wielkim buntem ze strony współspacza. Dzisiaj też usłyszałam, żebym nie ważyła się wynosić z domu muffinów, no cóż chyba trzeba będzie przez jakiś czas chodzić z rozpiętym guzikiem;)


Składniki:
  • 1 i 1/2 łyżki mielonego lnu + 4 łyżki wody
  • 1/3 rozgniecionego banana
  • 3/4 szklanki puree z dyni
  • 1/4 szklanki syropu klonowego albo syropu z agawy
  • 2/3 szklanki cukru trzcinowego muscovado (można zastąpić innym cukrem, choć muscovado, dzięki zawartej w nim melasie, nadaje specyficzny smak i kolor)
  • 1/4 szklanki oleju o neutralnym smaku
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii albo cukru z prawdziwą wanilią
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • szczypta imbiru, gałki muszkatołowej i mielonych goździków   
  • 1/2 szklanki wody
  • 1/2 szklanki mielonych migdałów
  • 3/4 szklanki płatków owsianych
  • 1 szklanka mąki
Kruszonka
  • 4 łyżki mąki
  • 3 łyżki cukru muscovado
  • 2 łyżki posiekanych migdałów 
  • 1 i 1/2 łyżki roztopionego oleju kokosowego
  • 1/4 łyżeczki cynamonu

Sposób wykonania:

  1.  W dużej misce mieszamy mielony len z wodą. Odkładamy na 5 minut.
  2. Dodajemy rozgniecionego banana, puree z dyni, syrop klonowy oraz brązowy cukier.  Mieszamy, tak aby dokładnie rozpuścić grudki cukru muscovado.
  3. Wlewamy olej , ekstrakt waniliowy i ponownie mieszamy.
  4. Wsypujemy sodę, proszek do pieczenia oraz przyprawy, dolewamy wodę i łączymy wszystkie składniki.
  5. Dodajemy suche składniki (migdały, płatki owsiane oraz mąkę) i kolejny raz mieszamy.
  6. W mniejszej misce przygotowujemy wszystkie składniki kruszonki i łączymy je za pomocą łyżki albo palców.
  7. W formie do muffinów umieszczamy papierowe wkłady i rozdzielamy ciasto.  (Jeśli lubisz nieco większe muffiny, tak jak ja, wlej je do 9-10 foremek.) Posypujemy kruszonką.
  8. Muffiny pieczemy w 175°C przez 30-32 minuty. 



sobota, 24 października 2015

Wegańskie dyniowo-cynamonowe drożdżówki

Pumpkin spice cynnamon rolls były na mojej liście przysmaków do upieczenia od dawna. Jednakże przepisy, które wyszukiwałam w czeluściach internetu zniechęcały mnie stopniem trudności, sposobem przygotowania, który wymagał pozostawienia w spokoju surowego ciasta na noc, bądź składnikami po które musiałabym lecieć za ocean. Do żadnego z tych poświęceń nie jestem w tym momencie zdolna, tym bardziej, że ogarnęła mnie choroba i moje ciało (psychika zresztą też) buntują się przed wysiłkiem wykraczającym poza absolutne minimum. 
Na szczęście w tej mojej niemocy przyszedł mi na ratunek post mniumniu z idealnym przepisem dla schorowanego lenia, którego apetyt na słodycze nie słabnie nawet podczas przeziębienia. Co więcej, składniki nie wymagały wysyłania do sklepu współmałżonka, który by zrobić zakupy wykraczające poza owoce, warzywa i papier toaletowy potrzebuje: drobiazgowej listy, mapy i 25 telefonów do ,,bazy". A poproszony o zakup weekendowego wydania Gazety Wyborczej, przynosi piątkowe i mówi, że nie ma w nim ,,Czerwonych Obcasów" (sic!). Na szczęście widzę w tym wszystkim urok i komedię. 
Wracając do drożdżówek starałam się stosować do przepisu, jednakże moje ciasto wymagało dodatkowej szklanki mąki, więc wszystkim zainteresowanym sugeruję rozpocząć od 2 szklanek i zobaczyć czy konsystencja wymaga dodania kolejnej. W oryginale znajdziemy też orzechy, ale tego akurat w domu nie znalazłam, a nie chciałam narażać współspacza na niepotrzebne stresy. Zachęcam jednak do wzbogacenia drożdżówek bakaliami jeśli macie je akurat pod ręką.

 
Składniki: 
 
ciasto :
  • 30g świeżych drożdży
  • 1/2 szklanki ciepłego mleka roślinnego
  • 2 łyżki płynnego oleju kokosowego
  • 2 łyżki cukru
  • 3/4 szklanki puree z dyni
  • 2-3 szklanki mąki pszennej
  • szczypta soli
nadzienie:
  • 1/2 szklanki puree z dyni
  • łyżka płynnego oleju kokosowego
  • łyżeczka cynamonu
  • łyżeczka przyprawy pumpkin spice  (mieszanka cynamonu, imbiru, gałki muszkatołowej i goździków - z przewagą cynamonu)
  • 2 łyżki brązowego cukru
  • łyżeczka ekstraktu waniliowego
lukier:
  • 3/4 szklanki cukru pudru 
  • 2-3 łyżki mleka roślinnego albo wody

Sposób wykonania:
  1. Drożdże i cukier zalewamy ciepłym mlekiem roślinnym . Odkładamy na 10 minut.
  2. Dodajemy puree z dyni, olej i sól, mieszamy.
  3. Stopniowo dosypujemy przesianą mąkę i zagniatamy ciasto przez około 10 minut. Przykrywamy ściereczką i czekamy aż ciasto wyrośnie (ok. 45-60minut).
  4. Gdy ciasto rośnie przygotowujemy nadzienie. W misce umieszczamy dyniowe puree, brązowy cukier,olej kokosowy, przyprawy i ekstra waniliowy. Mieszamy do uzyskania gładkiej konsystencji.
  5. Gotowe ciasto rozwałkowujemy na kształt prostokąta i smarujemy je dyniowym nadzieniem.
  6. Zawijamy w rulon i kroimy na 9-10 kawałków. Układamy w tortownicy o średnicy 24 cm wyłożonej papierem do pieczenia.
  7. Przykrywamy ściereczką i odkładamy na 15-20 minut.
  8. Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 190°C przez 20 minut.
  9. Po upieczeniu polewamy lukrem .
 


 

sobota, 17 października 2015

Dyniowe ciasteczka

W mojej kuchni dyniowe szaleństwo trwa napędzane hojnością  sąsiadki. Pumpkin mania sprawia, że przebywam w kuchennym ,,laboratorium" dłużej niż przewiduje norma. Ale jak tu zachować zdrowy rozsądek, gdy po domu błąkają się te jesienne cuda we wszelkich możliwych kształtach i kolorach? Pozostaje zakazać rękawy, włączyć piekarnik i uruchomić wyobraźnię.
Dzisiaj ultrazdrowo- beztłuszczowo i bezglutenowo, ale ze smakiem. Dyniowe ciasteczka z kawałkami czekolady, które są świetnym dodatkiem do porannej kawy. Jak dla mnie to owsianka, która przybrała formę ciastka;)


Składniki:

  • 1/2 szklanki dyniowego puree
  • 2 łyżki syropu klonowego
  • 2 łyżki cukru (najlepiej brązowego)
  • łyżka mielonego siemienia lnianego zmieszanego z 3 łyżkami wody
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 1/4 łyżeczki przyprawy pumpkin spice (mieszanka cynamonu, imbiru, gałki muszkatołowej i goździków - z przewagą cynamonu)
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1 szklanka mąki owsianej (zmielonych płatków owsianych)
  • 1/3 tabliczki gorzkiej czekolady pociętej na drobne kawałki

Sposób wykonania:

  1. Puree z dyni, syrop klonowy, siemię lniane zmieszane z wodą oraz brązowy cukier umieścić w misce i wymieszać za pomocą ręcznego blendera.
  2. W osobnym naczyniu zmieszać mąkę owsianą z sodą oczyszczoną i przyprawami.
  3. Połączyć suche składniki z mokrymi, dodać czekoladę i wymieszać.
  4. Schłodzić w lodówce przez około 30 minut.
  5. Za pomocą łyżki albo gałkownicy do lodów układać ciasteczka na blasze wyłożonej papierem do pieczenia zachowując 5 cm odległości. 
  6. Piec przez 10-15 minut w 175°C.

 

czwartek, 15 października 2015

Amerykańskie ciasto dyniowe w wegańskiej wersji


Dynię uważam za roślinę z superpower nie tylko dlatego, że niemal jako jedyna przetrwała atak złośliwych ślimaków na mój skromny ogródek. Dynia okazuje swoją siłę także w inny sposób-dostarczając nam składników, które pozytywnie wpływają na zdrowie naszego organizmu. Wspomaga nasze jelita dużą ilością błonnika. Dzięki dużej dawce potasu pozwala zwalczać skutki nadmiernego spożycia soli. Zawarty w niej beta-karoten pomaga nam zachować ładny odcień skóry po zakończeniu lata. W tym naszym dziwnym klimacie, w którym zima nadchodzi jesienią, a wiosna potrafi pojawić się w środku zimy, dynia zadba o naszą odporność. Bogactwo wapnia wzmocni nasze kości, gdy zimą będziemy szaleć na narciarskich stokach, albo jak ja potykać się na śliskich chodnikach. Zawarte w niej fitosterole obniżą poziom złego cholesterolu LDL...choć weganom jego nadmiar raczej nie grozi.

Moje ostatnie wypieki dowodzą tego, że moja tęsknota za drugą ojczyzną przybrała słodkie oblicze. Do mojej kuchni nieświadomie wkradają się typowo amerykańskie desery. Za oceanem konsumpcja pumpkin pie to niemal patriotyczny obowiązek;) Ja spełniam swój na innym kontynencie, z dużym wyprzedzeniem.




Składniki:

Spód:
  • 80gr wegańskiej margaryny (6 łyżek)
  • 1 i 1/4 szklanki mąki (pszennej albo bezglutenowej)
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 4-6 łyżek lodowatej wody
Masa:
  • 2 i 3/4 szklanki puree z dyni
  • 1/4 szklanki syropu klonowego
  • 1/4 szklanki brązowego cukru
  • 1/3 szklanki mleka roślinnego
  • 1 łyżka oleju o neutralnym smaku
  • 2 i 1/2 łyżki skrobi kukurydzianej albo ziemniaczanej
  • 1 i 3/4 łyżeczki przyprawy pumpkin spice (mieszanka cynamonu, imbiru, gałki muszkatołowej i goździków - z przewagą cynamonu)
  • 1/4 łyżeczki soli
Bita ,,śmietana":
  • stała część mleka kokosowego z jednej puszki 
  • 2-3 łyżki cukru pudru

Sposób wykonania:

  1. Mąkę umieszczamy w misce wraz z solą. Dodajemy masło pokrojone w drobne kawałki i rozdrabniamy je za pomocą widelca.
  2. Powoli wlewamy lodowatą wodę i wrabiamy ciasto.
  3. Gotowe ciasto schładzamy w lodówce przez minimum pół godziny.
  4.  Aby przygotować dyniową masę umieszczamy wszystkie składniki w blenderze i miksujemy przez kilka minut. (możemy także użyć miksera tęcznego)
  5. Schłodzone ciasto wykładamy na blat posypany mąką i rozwałkowujemy je w kształcie koła.
  6. Ciastem wykładamy spód formy na tartę ( o średnicy 24cm) wyłożonej papierem do pieczenia.
  7. Masę dyniową wylewamy na ciasto i pieczemy w temperaturze 175°C przez 60-65 minut.
  8. Ciasto pozostawiamy do całkowitego ostygnięcia, a następnie umieszczamy je w lodówce na 4-6 godzin.
  9. Podajemy z kokosową bitą ,,śmietaną". Aby ją wykonać puszkę mleka kokosowego schładzamy w lodówce przez 8 godzin. Następnie umieszczamy w misce jego stałą część, dodajemy cukier puder i ubijamy za pomocą miksera ręcznego.


niedziela, 4 stycznia 2015

Wegańskie naleśniki dyniowe



Składniki:


Sposób wykonania:

W misce dokładnie mieszamy wszystkie składniki z wyjątkiem mąki. Po ich połączeniu stopniowo dodajemy mąkę i mieszamy do uzyskania gładkiej masy. Gotowe ciasto naleśnikowe wkładamy do lodówki na co najmniej pół godziny.
Naleśniki smażymy na mocno rozgrzanej patelni posmarowanej niewielką ilością oleju. Podajemy z dżemem albo dowolnym wegańskim nadzieniem.

sobota, 22 listopada 2014

Dyniowe smoothie



U mnie dalej dynia w roli głównej. Po zupie i cieście przyszedł czas na smoothie.


Składniki:
  • szklanka waniliowego mleka roślinnego
  • około pół szklanki puree z dyni
  • pół mrożonego albo świeżego banana
  • cynamon, imbir i gałka muszkatołowa do smaku
Wszystkie składniki umieszczamy w blenderze i miksujemy przez 1-2 minuty.



Jadłonomia i jej rewelacyjne ciasto z dyni



Dziś o bardzo ważnej, moim zdaniem, książce kucharskiej ,,Jadłonomia" autorstwa Marty Dymek. Marta to chyba najsłynniejsza polska, wegańska blogerka , która zdołała z kuchnią roślinną dotrzeć do szerokiej publiczności. Uważam, że w Królestwie Schabowego- Polsce jest to niemałe osiągniecie. Wydanie tej książki świadczy o tym, że wreszcie nadchodzi jakaś zmiana, że powoli zaczynamy się otwierać na smak pozbawiony cholesterolu i przemocy.
Oczywiście ,,Jadłonomia" z chwilą pojawienia się na półce w księgarni, trafiła w moje spragnione polskich, wegańskich przepisów dłonie. Dołączyła do kolekcjonowanej przeze mnie latami amerykańskiej literatury na temat roślinnego jedzenia.
Po wypróbowaniu większości przepisów spocznie na półce obok słynnego ,,The China Study", wydanego w Polsce z sześcioletnim opóźnieniem, pod nieco odmiennym tytułem ,,Nowoczesne zasady odżywiania". W tej fascynującej lekturze autorstwa Colin'a T. Campbell'a poznajemy wyniki badań ukazujące powiązania pomiędzy konsumpcją produktów zwierzęcych a chorobami cywilizacyjnymi takimi jak : zawał, cukrzyca, rak. Książka ta jest dowodem na to, że dieta wegańska oparta na nieprzetworzonych produktach jest wstanie zapobiec a nawet odwrócić postęp wyżej wymienionych chorób. Według autora ,,jedzenie jakichkolwiek produktów zawierających więcej niż 0 mg cholesterolu jest niezdrowe". Dla jednych radykalne podejście nie do zaakceptowania, dla innych oświecenie, nowa droga do zdrowia. Oby tych drugich było jak najwięcej. Zapewne książka Marty Dymek przyczyni się w dużym stopniu do innego spojrzenia na zawartość naszego talerza.
Koniec na temat książki. Pora na przepis z niej pochodzący.



Ciasto dyniowe z przepisu Marty Dymek ciut zmodyfikowanego ;) 

Składniki:

  • 1 i 3/4 szklanki mąki
  • 3/4 szklanki cukru
  • łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia bez aluminium
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 1/4 łyżeczki imbiru
  • 1/4 łyżeczki gałki muszkatałowej
  • szczypta soli
  • 1 szklanka puree z dyni
  • 1/2 szklanki delikatnego oleju
  • 1/3 szklanki mleka roślinnego 
Sposób przygotowania:

W dużej misce mieszamy suche składniki a w małej mokre. Mokre składniki dodajemy do suchych i dokładnie mieszamy. Ciasto przelewamy do formy keksowej i pieczemy przez 45-60 minut w temperaturze 175 stopni. 
W książce jest jeszcze przepis na krem z daktyli, którym smarujemy ciasto. Ja go pominęłam choć zapewne spróbuję zrobić krem następnym razem bo ciasto jest rewelacyjne i zagości na stałe w mojej kuchni. 
Zbliżają się święta książka Marty będzie super prezentem pod choinkę nie tylko dla wegan.


Chcesz ebooka na temat diety wegańskiej KLIKNIJ TUTAJ.

 
Odwiedź moją nową stronę www.dietetycznarownowaga.com
 

Konsultacje dietetyczne:
  • stacjonarne                   
  • mobilne
  • on-line 
 Jadłospisy 7 i 14-dniowe

Porady

Przepisy


piątek, 21 listopada 2014

Krem z dyni i kalafiora



 Dynia to ostatnio moja obsesja, mogę ją jeść pod każdą postacią niemal codziennie. Chyba warto wykorzystać to warzywo póki jest i cieszy kolorem oraz smakiem.

Zacznijmy od dyniowego puree bo stanowi ono podstawę do rozmaitych dań. 

Sposób wykonania:

Dużą dynię kroimy na 6-8 kawałków , wydrążamy środek i układamy na 2 blachach wyłożonych papierem do pieczenie. Pieczemy przez około 40 minut w temperaturze 220 stopni. Po wyjęciu z piekarnika czekamy aż dynia nieco ostygnie, po czym łyżką oddzielamy miąższ od skórki i przekładamy do słoików. Jeśli chcesz możesz dodatkowo miąższ zblendować, mój był tak miękki, że tego nie wymagał. Puree można wykorzystać do pieczenia ciast, chlebów, do robienia zup a nawet dodać je do porannej owsianki albo smoothie. Dyniowe puree można zamrażać.



Zaczynam od kremu dyniowo-kalafiorowego , bo akurat to ,,plątało się" po lodówce.

Składniki:

  • 3 szklanki puree z dyni
  • pół kalafiora
  • duża cebula
  • 4 ząbki czosnku
  • łyżka oliwy
  • warzywna kostka bulionowa
  • sól, pieprz, pieprz cayenne
  • niesłodzone mleko roślinne (opcjonalnie)
Sposób wykonania:

Kalafiora gotujemy w wodzie z dodatkiem soli. Cebulę i czosnek kroimy w kostkę i podsmażamy na oliwie. Kostkę bulionową rozpuszczamy w niewielkiej ilości gorącej wody. Ugotowanego kalafiora umieszczamy w blenderze albo robocie kuchennych, dodajemy rozpuszczoną kostkę warzywną, przyprawy oraz podsmażoną cebulę z czosnkiem. Miksujemy przez kilka minut dodając 1/2-1 szklanki wody albo mleka roślinnego. Do zblendowanego kalafiora dodajemy stopniowo puree z dyni. Jeśli mikser nie jest dostatecznie duży, zupę blendujemy partiami.