Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chleb bananowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chleb bananowy. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 14 maja 2020

Kryzysowy chleb bananowy

Jak się macie w odmiennej rzeczywistości? Ubolewacie, dajecie radę, czy może prosperujecie w zaistniałej sytuacji? Mnie stresują potencjalne konsekwencje zdrowotne, sytuacja seniorów i pracowników służby zdrowia. Izolacja i obostrzenia, to dla mnie pestka. Lubię samotność i pracę z domu, albo jej brak;) Doceniam, że nie muszę w chwili obecnej walczyć o przetrwanie. Lubię minimalizm i skromne życie niezależnie od tego w jakiej sytuacji ekonomicznej się znajduję. Po prostu kocham proste życie, z dala od tłumów, galerii handlowych i medialnego bełkotu. Uwielbiam też proste posiłki, przepisy z podstawowych składników, które można stworzyć bez udziału robotów kuchennych. Do tej kategorii można zaliczyć poniższy chlebek bananowy. Świetnie smakuje sam albo z dodatkiem dżemu, bądź masła orzechowego. Jeśli czujecie potrzebę ,,wzbogacenia" chlebka, dodajcie pocięte orzechy albo czekoladę.



Składniki:
  • 3 bardzo dojrzałe banany
  • 1/3 szklanki oleju o neutralnym smaku
  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • szczypta soli
Sposób wykonania:
  1. Banany ugniatamy widelcem.
  2. Dodajemy olej i dokładnie mieszamy.
  3. Do mieszanki bananów z olejem dodajemy mąkę, sodę, cynamon i sól.
  4. Mieszamy do czasu połączenia składników (nie mieszamy zbyt długo).
  5. Pieczemy około 50 minut w temperaturze 180 C. 
  
Chcesz schudnąć, przejść na dietę eliminacyjną, potrzebujesz konsultacji, bądź jadłospisu. Zapraszam na moją stronę!
 https://dietetycznarownowaga.com/



 

wtorek, 15 marca 2016

Chleb bananowy

Niebawem Wielkanoc a w moim komputerze  i telefonie zalegają przepisy z okolic Bożego Narodzenia. Powinnam się lepiej zorganizować. Powinnam też przestać używać telefonu jako podręcznej książki kucharskiej, bo momentami zaczyna on przypominać wiecznie upapranego jedzeniem wielofunkcyjnego robota.
Z Wielkanocnymi wypiekami jestem w tym roku na bakier, może to przez pogodę, która sprawia iż myślami wracam do grudnia. Odsłaniając o poranku zasłony przez chwilę zaczęłam zastanawiać się gdzie podziała się choinka i co do cholery robią na stole żonkile... chyba śmieją się szyderczo swoim słonecznym uśmiechem w moją zdziwioną twarz. Do porządku i teraźniejszości przywołała mnie mocna kawa. Ale klimatu mazurków i drożdżowych bab chyba w najbliższym czasie nie poczuję, no chyba że niebawem przywita mnie słońce, śpiew ptaków i dwucyfrowa temperatura.
Dla tych którzy potrzebują osłodzenia (bez cukru) tych przedświątecznych dni, kiedy nie nadszedł jeszcze czas ,,właściwego" pieczenia, z  pomocą przyjdzie bananowy chleb, który dzięki swoim ,,brakom" nie zrujnuje postnego planu umartwiania ciała i ducha.





Składniki:

  • 3 bardzo dojrzałe banany
  • 2 łyżki masła orzechowego
  •  1 szklanka mleka roślinnego
  • 1 i 1/2 szklanka mąki (w wersji bez glutenu gryczana bądź owsiana)
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  •  5 daktyli
  • garść orzechów włoskich
  • ekstrakt waniliowy
  • szczypta soli

Sposób wykonania:

  1. Banany blendujemy z mlekiem roślinnym, masłem orzechowych oraz ekstraktem waniliowym.
  2. W misce łączymy mąkę z proszkiem do pieczenia i solą. Dodajemy pocięte daktyle i orzechy włoskie.
  3. Masę bananową wlewamy do suchych składników i dokładnie mieszamy.
  4. Keksówkę wykładamy papierem do pieczenia i przelewamy do niej ciasto.
  5. Chlebek dekorujemy rozkrojonym bananem i orzechami. Możemy też polać go łyżką masła orzechowego zmieszanego z syropem klonowym.
  6. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez około 45minut.
 

wtorek, 28 lipca 2015

Wegański chleb bananowy z masłem orzechowym


Ostatnio łączy mnie ogromne podobieństwo z małpą na załączonym obrazku. Przez większość czasu mam właśnie taką lekko niewyraźną minę. Doskwiera mi chyba brak samotności, która jest moją ogromną siłą napędową. Wiem, że to odchylenie od normy, ale walka z nim nie przynosi efektów, co gorsza z wiekiem moja pustelnicza natura daje jeszcze bardziej o sobie znać.
Męczy mnie bezsenność, żeby jakoś sobie z nią radzić, słucham nocami zaległych podcastów Richa Rolla. Rozmowa, na którą trafiłam zeszłej nocy uświadomiła mi, że łatwo być oświeconym siedząc samemu, niestety o tym jacy jesteśmy naprawdę, dowiadujemy się obcując z innymi ludźmi. No cóż, dochodzę do wniosku, że jestem straszna, a do oświecenia brakuje mi kolejnego życia.
Myślę, że bywam koszmarem dla każdego przedstawiciela płci męskiej w wieku moich rodziców, bo nie potrafię z nim znaleźć wspólnej płaszczyzny porozumienia w żadnej dziedzinie. Ponom w pewnym wieku wydaje się, że zawsze mają rację i że wszyscy powinni dostosować się do ich wizji życia. Większości przydałby się update, szczególnie gdy zamierzają przebywać w moim domu.
Nie lubię gotować ani piec w hostile environment, pod krytycznym okiem zjadacza kiełbasy z nieodłącznym szlugiem w ustach i wafelkiem prince polo w dłoni. W takich chwilach chowam się z moimi kulinarnymi wytworami po kątach, robię małpią minę, a wieczory spędzam w towarzystwie tequili i ,,100 lat samotności".
Dla tych, którzy nie boją się ,,kauczukowego chleba o smaku banana", zamieszczam poniżej przepis. Warto łączyć orzechy z pszenicą, bo ponoć taka kombinacja  zapewnia nam zestaw niezbędnych  aminokwasów. 


Suche składniki:

  • 1 ½ szklanki mąki
  •  3/4 szklanki płatków owsianych
  • 1/3 szklanki brązowego cukru
  • 1/4  szklanki mielonego siemienia lnianego
  • 1 ½ łyżeczki proszku do pieczenia 
  •  łyżeczka cynamonu

Mokre składniki:

  •  1 ¼ szklanki mleka roślinnego
  •  1/3 szklanki kremowego masła orzechowego
  •  2 duże bardzo dojrzałe banany
  •  1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

Sposób wykonania:

W dwóch osobnych miskach łączymy suche i mokre składniki. Do suchej mieszanki dodajemy mokrą i mieszamy. Ciasto przelewamy do keksówki. Pieczemy około godziny w piekarniku nagrzanym do 175o C.