Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasto bez glutenu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasto bez glutenu. Pokaż wszystkie posty

środa, 3 sierpnia 2016

Bezglutenowe brownie z ksylitolem


Mój cukrowy detoks miał się świetnie przez kilka dni. Dokładnie do czasu, kiedy wybierając się do znajomych upiekłam chocolate chip cookies. Co prawda ciastek nie tknęłam ale pozostałam z napoczętą paczką czekoladowych kropelek do pieczenia. Już wiem czemu tak rzadko kupowałam je w Stanach, bo po rozpoczęciu opakowania moja dłoń była nimi wypełniona dopóki torebka nie okazała się pusta. Tak jak alkoholik nie powinien trzymać w domu alkoholu, tak ja nie powinnam posiadać w kuchni zapasów czekolady. Takie praktyki grożą totalną katastrofą. No cóż, po paru dniach cukrowej wstrzemięźliwości, poszłam po czekoladowej bandzie i kolejny raz muszę z wysiłkiem powracać na pozbawioną słodyczy drogę.  
Żeby w alternatywny sposób osłodzić swoje nowe, ,,pełne goryczy" życie;) postanowiłam zaopatrzyć się w ksylitol, czyli cukier brzozowy. Może to pewnego rodzaju oszustwo z mojej strony, może chęć złagodzenia nieznośnego dla mnie okresu przejściowego i myśli, że oto moje dni stają się gorzkie i nudne. Wizja samotnej czarnej kawy wypijanej dzień po dniu bez towarzystwa czegoś słodkiego napawa mnie głębokim smutkiem. 
Na jakiś czas daję ksylitolowi zielone światło, bo odkryłam że jego słodycz nie wywołuje u mnie niekontrolowanych odruchów, czyli sięgania po czwarty kawałek ciasta, albo nieustannego myślenia o zjedzeniu czegoś słodkiego. Z moich poszukiwań informacji na temat cukru brzozowego wynika, iż jest on świetną alternatywą choćby dlatego, że nie przyczynia się do tworzenia próchnicy, ma działanie antybakteryjne, jest przyjazny przy nadkwasocie żołądka, alergii i astmie. Jedyne z czym trzeba uważać, to ze stopniowym przyzwyczajaniem do niego organizmu, należy dać mu czas na wytworzenie trawiącego go enzymu. Najlepiej więc zaczynać od łyżeczki dziennie. Może warto też na tej łyżeczce skończyć. 
Ja postanowiłam potraktować ksylitol jako koło ratunkowe. Używać go wtedy gdy naprawdę czuję, że nie zwalczę cukrowej pokusy. Pierwszy eksperyment za mną. Na stronie Anny Lewandowskiej znalazłam ciekawy przepis na brownie. Oryginalna receptura zawiera cukier kokosowy, ja użyłam ksylitolu i zmniejszyłam nieco jego ilość. Ciasto i tak wyszło słodkie. Uważam, że przepis ten jest świetną ,,bazą", którą można modyfikować na wiele sposobów. Zdecydowanie brownie godne polecenia, zjadłam kawałek i nie czuję ,,cukrowej gorączki";) 
Oby tak dalej:)

Składniki:

  • 2 duże dojrzałe banany
  • 3/4 szklanki mąki ryżowej
  • 3 łyżki kakao
  • 1/3 szklanki ksylitolu (cukru brzozowego)
  • 3 łyżki oleju kokosowego
  • 100 ml mleka roślinnego
  • ,,jajko" lniane (2 łyżki mielonego siemienia lnianego zmieszane z 6 łyżkami wody)
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • nasiona z połowy laski wanilii
 
Sposób wykonania:

  1. W malakserze umieść banany z ,,lnianym jajkiem", ksylolitem, mlekiem roślinnym i olejem kokosowym. Miksuj prze chwilę.
  2. Wsyp pozostałe składniki i miksuj do uzyskania gładkiej masy.
  3. Masę przelej do natłuszczonej albo wyłożonej papierem do pieczenia małej keksówki.
  4. Piecz przez 40 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni. 
Ciasto można zrobić bez urządzeń typu malakser. Wystarczy rozgnieść widelcem banany i połączyć je z resztą składników. 

 

sobota, 25 kwietnia 2015

Jaglane blondies


Z eliminacją glutenu bywa jak z weganizmem, coś odejmujesz a w zamian dostajesz szereg alternatyw, które w ostateczności urozmaicają twoją dietę. Ja co prawda nie rezygnuję z pszenicy, ale coraz częściej bawi mnie odkrywanie nowych bezglutenowych smaków. Tym razem padło na kaszę jaglaną, choć przyznam, że nie należę do grona ,,wyznawców" tego przysmaku. To nie tak, że krzywię się na jej widok, ale jednak jaglane śniadanie albo obiad nie jest w moim stylu. Moje podejście zmienia się diametralnie gdy pojawia się słowo ciasto, pod jego postacią potrafię zjeść chyba wszystko (co wegańskie rzecz jasna). Jeśli jest na słodko i wygląda jak deser I'm ready to jump on the bandwagon.


Składniki:
  • 3 bardzo dojrzałe banany
  • 1 szklanka mąki jaglanej
  • 2 kopiate łyżki masła orzechowego
  • 1 szklanka mleka roślinnego
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • ekstrakt waniliowy
  • 1 łyżka syropu klonowego (opcjonalnie)
  • szczypta soli
  • 1/2 tabliczki pokruszonej gorzkiej czekolady

Sposób wykonania:
  1. Banany rozgniatamy widelcem w misce (albo używamy ręcznego miksera dla uzyskania kremowej konsystencji).
  2. Zmiksowane banany mieszamy z masłem orzechowym na gładką masę.
  3. Dodajemy mąkę jaglaną, proszek do pieczenia, sól, ekstrakt waniliowy i syrop klonowy. 
  4. Wlewamy mleko roślinne i dokładnie mieszamy.
  5. Na koniec łączymy z połową pokruszonej czekolady.
  6. Wlewamy do formy wyłożonej papierem do pieczenia (masa ma być rzadka), posypujemy resztą czekolady i pieczemy w temperaturze 170°C przez 35 minut.
Oryginalny przepis pochodzi z bloga wegannerd.blogspot.com


piątek, 9 stycznia 2015

Wegańskie brownies ze słodkich ziemniaków



Ten post wykroczy nieco poza niezwykle zdrowy i niecodzienny przepis na brownies ze słodkich ziemniaków. Jest to deser wykreowany przez Ellę Woodward, autorkę znanego i uwielbianego bloga Deliciously Ella. Zapewne wielu weganom nie trzeba jej przedstawiać gdyż już od ponad dwóch lat pisze o zdrowym jedzeniu i tworzy pyszne przepisy oparte na produktach pochodzenia roślinnego. Tym, którzy jeszcze nie słyszeli o bohaterce tego posta, polecam odwiedzić jej stronę internetową www.deliciouslyella.com.
Historia Elli jest niezwykła, gdyż jej blog zrodził się nie z pasji do gotowania lecz z problemów zdrowotnych, nad którymi zapanowała za pomocą weganizmu. W roku 2011 Ella została zdiagnozowana z rzadkim schorzeniem zwanym Postural Tachycardia Syndrome, które objawiało się u niej skrajnym wyczerpaniem, niekończącymi się palpitacjami serca, nieustannym bólem, kłopotami z trawieniem i bólami głowy. Brzmi jak stracona młodość.
Po nieudanych próbach przywrócenia zdrowia przez konwencjonalną medycynę, zdesperowana Ella zaczęła szukać alternatywnych metod. Postanowiła zrezygnować ze spożywania mięsa, przetworów mlecznych, cukru, glutenu i wszystkiego co zostało przetworzone lub chemicznie ,,ulepszone". Ta drastyczna zmiana pozwoliła jej na rezygnację z wszelkich leków, które przyjmowała i przywróciła jej życie do normy. Przykład Elli jest dowodem na to, że weganizm oparty na nieprzetworzonych produktach ma uzdrowicielską moc.

Jako wielbicielka roślinnych wypieków postanowiłam wypróbować jej brownies ze słodkich ziemniaków. Przepis ten to deser w najzdrowszym wydaniu, gdyż nie zawiera cukru, tłuszczu ani glutenu.



Składniki:

  • 2 średnie słodkie ziemniaki (około 600g)
  • 2/3 szklanki mielonych migdałów
  • 1/2 szklanki mąki ryżowej
  • 14 daktyli medjool albo 20 mniejszych
  • 4 łyżki kakao
  • 3 łyżki syropu klonowego
  • szczypta soli


Sposób wykonania:

Słodkie ziemniaki obrać, pokroić na kawałki i gotować do miękkości, najlepiej na parze. Ugotowane ziemniaki, wraz z daktylami i syropem klonowym umieścić w robocie kuchennym i zmiksować na gładką masę. Dodać mąkę, mielone migdały, kakao oraz szczyptę soli i blendować przez krótką chwilę.
Gotową masę przełożyć do brytfanki wyłożonej papierem do pieczenia i wstawić na około 20 minut do piekarnika nagrzanego do 180stopni. Odczekać pół godziny przed wyjęciem z formy.


Odwiedź moją nową stronę www.dietetycznarownowaga.com
 

Konsultacje dietetyczne:
  • stacjonarne                   
  • mobilne
  • on-line 
 Jadłospisy 7 i 14-dniowe

Porady

Przepisy